Krótka historia kolagenu, czyli jak przywrócić skórze młodość

Nie ma młodości bez kolagenu! Jest to najważniejsze, podporowe białko skóry, decydujące o jej gęstości i jędrności. Niestety, już od 25. roku zaczyna go ubywać, co oznacza pojawianie się zmarszczek, wiotczenie i opadanie tkanek. Co wtedy? Jak szybko i skutecznie dostarczyć skórze to, co straciła? 

Kolagen swoją nazwę zawdzięcza greckiemu słowu „kolla”, czyli… „klej”! Jest to główne białko tkanki łącznej, zbudowane wyłącznie z aminokwasów (glicyna, prolina i hydroksyprolina), które niczym klej łączy komórki. Jest odporne na rozciąganie, dzięki czemu stanowi podstawowy składnik nie tylko skóry, ale też ścięgien, kości, stawów i naczyń krwionośnych (w sumie ok. 30% całkowitej masy białka ludzkiego). W płynnej postaci znajduje się też w rogówce oka. Skóra właściwa aż w 70-85% składa się z kolagenu, z czego aż 80% stanowi najpowszechniejszy kolagen typu I (spośród 28 znanych typów kolagenu, jakie występują w ludzkim organizmie,). Dla ciekawości – tylko 2% skóry właściwej tworzy elastyna, a 0,03-0,09% kwas hialuronowy (to mało i dużo zarazem – bo niewielkie ubytki tych, wydawałoby się, mikroskopijnych ilości i tak są szybko widoczne na skórze). Dzięki takiej strukturze skóra zachowuje swoją spójność, gęstość, sprężystość i elastyczność, a więc to wszystko, co decyduje o jej młodym wyglądzie.

Wyobraź sobie, że kolagen jest jak nowy, gęsto tkany, sprężysty materac, podtrzymujący skórę niczym rusztowanie… Do czasu! W pewnym momencie nasz organizm, a dokładnie fibroblasty – nie są w stanie nadążyć z produkcją włókien kolagenowych, aby nowymi zastępować te ulegające naturalnemu rozpadowi. Już ok. 25. roku pojawia się bilans ujemny, bo w tym wieku zaczyna w naszej skórze ubywać kolagenu – średnio jego poziom spada o 2% rocznie, najwięcej w okresie menopauzy – nawet o 30-35%. Nie sprzyjają temu czynniki zewnętrzne, takie jak stres, zanieczyszczenia, promienie UV – to wszystko przyspiesza ten proces. Mało tego, produkowane włókna są gorszej jakości – są krótsze, bardziej skręcone, szybciej ulegają rozciąganiu i degradacji… a ciasny „splot” skóry ulega rozluźnieniu.

Jak odbudować kolagen?

Kolagen – głównie pochodzenia zwierzęcego (bydlęcego) – stosowany jest w kosmetologii i medycynie od wielu lat. W medycynie estetycznej w latach 90. popularne były kolagenowe wypełniacze (jako alternatywa dla silikonu), które jednak zyskały złą sławę ze względu na sztuczny efekt i ilość powikłań, jakie dawały, związanych m.in. z alergizacją. Szukano więc pomysłu na takie podanie kolagenu, aby wykorzystać jego właściwości biostymulujące (a więc pobudzające naturalną odbudowę tkanek) bez ryzyka skutków ubocznych. Przyglądano się preparatom stosowanym w innych dziedzinach medycyny, jak choćby w stomatologii, w której od dawna już znano tzw. gąbki kolagenowe, przyspieszające gojenie się dziąseł np. po wyrwaniu zęba. Przełomem okazało się wynalezienie płynnej formy kolagenu – Linerase (tak naprawdę to kolagenowy mikronizowany proszek, który po wymieszaniu z solą fizjologiczną – tuż przed zabiegiem – zyskuje płynną formułę nadającą się do iniekcji). Za odkryciem tym stoi prof. Andrea Corbo, dermatolog z Uniwersytetu w Camerino we Włoszech, który przeprowadził wiele badań potwierdzających skuteczność i bezpieczeństwo tej metody. Profesor mówi, że on „po prostu nadał kolagenowi płynną formę”. To „po prostu” okazało się prawdziwą rewolucją w odmładzaniu skóry, a Linerase jest już hitem na całym świecie, także w Polsce!

iniekcja

Jak działa płynny kolagen?

Ten preparat nie ma działania wypełniającego, jak kolagen starego typu, nie musisz więc obawiać się sztucznego efektu ani powikłań. Ma za to doskonałe właściwości regenerujące i odbudowujące, zwiększając ilość fibroblastów w skórze i pobudzając je do wzmożonej produkcji włókien kolagenowych. Można więc powiedzieć, że dzięki Linerase skóra odmładza się od środka! Korzyści zobaczy każda osoba, u której pojawiły się oznaki starzenia się skóry, takie jak wiotkość, suchość, szary, zmęczony wygląd, brak elastyczności, zmarszczki. Terapia może być stosowana na twarz, szyję, dekolt, dłonie – zwykle w serii 4 zabiegów w odstępach co miesiąc. Iniekcja wykonywana jest techniką mezoterapii i poprzedzona wykonaniem peelingu. Tuż po niej na skórę nakładana jest maska odbudowująca, a do domowej pielęgnacji polecamy krem Anti-Aging, który uzupełnia kurację. W każdym wieku po 30. roku życia będziesz czerpać korzyści z Linerase:

  • 30+ to przede wszystkim likwidacja zmarszczek ekspresyjnych i rewitalizacja skóry,
  • 40+ to redukcja pogłębiających się zmarszczek będących efektem elastozy, a więc uszkodzeń włókien podporowych,
  • 50+ to odbudowa skóry, „zapadającej” się na skutek atrofii włókien kolagenowych,
  • 60+ to dodatkowo przeciwdziałanie zmarszczkom grawitacyjnym.

Polecamy!