Gdy skóra wchodzi w okres menopauzalny…

Menopauza to trudny czas dla każdej kobiety. Zarówno pod względem psychologicznym, jak i fizycznym. Na skutek obniżonej produkcji estrogenów następują nagłe zmiany w wyglądzie, związane z przesuszeniem skóry, znacznym obniżeniem aktywności fibroblastów oraz zanikiem tkanki tłuszczowej. Często panie określają swoją skórę jako pergaminową, szorstką, matową, szarą. Jak można temu zaradzić?

mama i córka

Uważa się, że w ciągu pierwszych 3-5 lat menopauzy zawartość kolagenu w skórze spada nawet o 30-35%, co powoduje nagłą utratę jej jędrności i gęstości. Tkanki tracą swoje „rusztowanie” – policzki opadają, tworząc tzw. chomiki, pojawia się podwójny podbródek, a twarz zaczyna przypominać odwrócony trójkąt. Obniżenie poziomu estrogenów wpływa też na gorsze nawodnienie skóry związane z produkcją kwasu hialuronowego. A od przesuszenia i naruszenia warstwy hydro-lipidowej już krótka droga do uwrażliwienia skóry na czynniki zewnętrzne i… kolejne dolegliwości. Dodatkowo wszystko to nasila stany depresyjne, które często towarzyszą zmianom hormonalnym w okresie menopauzy. I koło się zamyka. Wyglądam gorzej – czuję się gorzej. Czuję się gorzej – wyglądam jeszcze gorzej… STOP! Pamiętaj, że choć natury nie da się oszukać, wcale nie trzeba bezwarunkowo akceptować tego, co niesie ze sobą upływ czasu. Skóra w każdym wieku ma bowiem potencjał regeneracyjny – oczywiście u 55-latki jest on znacznie mniejszy niż u 25-latki, ale ciągle jest. I warto to wykorzystać! Naszym zdaniem na tym właśnie polega prawdziwe „starzenie się z godnością” :-)

Totalna odnowa skóry

Czy jest możliwa w wieku menopauzalnym? Okazuje się, że tak. A wszystko za sprawą innowacyjnego preparatu Sunekos, który stanowi opatentowane połączenie kwasu hialuronowego oraz odpowiednio wyselekcjonowanych aminokwasów, niezbędnych dla optymalnej stymulacji macierzy pozakomórkowej. Co to dokładnie oznacza? Macierz pozakomórkowa jest mieszaniną substancji wytwarzanych przez komórki, wypełniającą przestrzeń między nimi – w ten sposób powstają tkanki. Głównie zbudowana jest z kolagenu i elastyny, które są produkowane przez wyspecjalizowane komórki podporowe – fibroblasty. Niestety, już od ok. 25. roku życia fibroblasty pracują coraz wolniej i jest ich coraz mniej, a największy spadek jest zauważalny w okresie menopauzy. Jeśli pobudzimy je do pracy, poprawiając jakość macierzy pozakomórkowej, skóra widocznie odmłodnieje! Wszystkie preparaty tzw. biostymulujące, dostępne na rynku, stymulują produkcję włókien kolagenowych. Sunekos – jako jedyny – zwiększa też ilość włókien elastynowych, co daje jeszcze lepszy efekt poprawy jakości skóry, jej napięcia, uelastycznienia i ujędrnienia.

Jak wygląda zabieg?

Sunekos podaje się w formie iniekcji – zwykle nie wymaga to znieczulenia, choć można do komfortu nałożyć wcześniej na skórę krem Emla. Zabieg może być stosowany na całą twarz, w tym na okolicę oczu i powiek, a także na inne delikatne obszary, takie jak szyja, dekolt czy dłonie. U pacjentek w okresie okołomenopauzalnym zwykle stosowany jest mocniejszy wariant preparatu Sunekos 1200. Można też wprowadzić terapię skojarzoną, wtedy zwykle na początku podaje się Sunekos 1200 – w celu zapewnienia „rusztowania” skórze, a następnie w odstępie 1-2 dni od zabiegu rozpoczyna standardową procedurę Sunekos 200, która obejmuje 3-4 zabiegi w odstępach co 7-10 dni. Dokładną ilość i częstotliwość powtórzeń dobiera indywidualnie lekarz (tylko lekarz może wykonywać ten zabieg!), w zależności od indywidualnych potrzeb pacjenta. Efekty? Są spektakularne. Skóra jest świetnie nawilżona i zregenerowana, odzyskuje zdrowy blask i koloryt, zmarszczki ulegają spłyceniu, a owal stopniowo ulega przebudowie. Co warte podkreślenia, Sunekos daje subtelny efekt wolumetryczny – bez przerysowania i sztuczności, czego obawia się tak wiele pań w okresie menopauzy. Pierwsze pozytywne zmiany są widoczne po ok. 10 dniach od zabiegu, a kolejne nasilają się w czasie (fibroblasty cały czas intensywnie pracują!), zapewniając odmłodzony wygląd na ponad 6 miesięcy.

Sunekos